
Komentarz pomocnika Rozwoju po remisie 2:2 z Przemszą Siewierz.
Jest spory niedosyt, bo w drugiej połowie – powiedzmy to wprost – mocno przycisnęliśmy przeciwnika, napieraliśmy. Zabrakło może kilku mocniejszych wejść w pole karne i skończenia tych akcji. Cieszy mnie pierwszy tej wiosny gol. Gdy widzę, że Daniel Kaletka ma już piłkę na swojej prawej nodze, wchodzę w szesnastkę. Wpadło tak, jak to ćwiczyliśmy na treningach. Gratuluję też Oskarowi Rogoszowi zdobycia debiutanckiej bramki w IV lidze. Przed meczem powiedzieliśmy sobie, że pora zacząć budować na Asnyka taką swoją twierdzę, zacząć regularnie punktować. Ten remis może być takim prognostykiem, że będziemy do tego zmierzać. Punkt nie może nas zadowalać, ale na pewno pozwoli trochę podbudować się mentalnie i ruszyć z dobrą energią do kolejnych wiosennych meczów.
