
Wiktor Skroch do Roberta Woźniaka, a ten z zimną krwią wykorzystujący sytuację sam na sam – tak padła złota bramka dla naszej drużyny w spotkaniu w Bytomiu.

Wiktor Skroch do Roberta Woźniaka, a ten z zimną krwią wykorzystujący sytuację sam na sam – tak padła złota bramka dla naszej drużyny w spotkaniu w Bytomiu.